piątek, 10 października 2014

Od Sugi C.D Sashy

Znowu miałem na sobie skrzydła. Pobiegłem w prost na drzewo z którego pospadały jabłka. Zacząłem jedno jeść.
- Może chcesz jedno? - spytałem Sashy
- Nie dzięki. Nie jadam jabłek tylko mięso. A dlaczego ty jesz owoce? - spytała
- Musze jeść, bo mi rogi odpadnę. A wogule to owoce są bardzo dobre - zażartowałem.
I nagle przybiegł mój przyjaciel od urodzenia. Miał na imię Ded i był mieszanką tygrysicy i lwa.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhW2RBbRqN0MIQu1K_-ekwclA8pLLoCaP29SaG9enZlE-EWhk0ufsF7PaJxkCydb1zCYIyR-StJ7KpNDzeO4lOkndgkM12q2sPmVTbOWgVh6B0G1Ka1KtgLJfPc2VoOT4_cuT2-ArkBHvzS/s400/__Heartless_Cover___by_FireofAnubis%5B1%5D.png

<Sasha?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz