czwartek, 16 października 2014

Od Sashy

Chodzilam sobie po terenach i postanowilam cos upolowac bylam blisko wawozu, wiec pobieglam w strone stada karibu.
Zaczailam sie w trawie, juz mialam skakac gdy nagle zwierzeta sie sploszyly i zaczely biec w moja strone. Uciekalam jednak cos uderzylo mnie w glowe i mocno zwolnilam, wtedy przebiegly po mnie i zmiarzdzyly lape. Lezalam, kiedy nagle zobaczylam wilki goniace stado. Chcialam wstac jednak nie moglam wilki byly juz daleko jednak wstalam i krzyknelam:
-Stac-wilki slyszac to zatrzymalay sie.
-Kim jestescie?-zapytalam ostro.
-Wilkami-zasmiala sie jedna samica i wilki otoczyly mnie.
-Co tu robicie?-warknelam.
-Polujemy...
-To idzcie na wlasne tereny.
-To sa nasze...
-Nie nasze-warknelam po raz kolejny.
Wilki zaatakowaly mnie bronilam sie calkiem niezle.
-Ale, cienko z rannym wilkiem sobie nawet nie radzicie-zasmialam sie jednak alfa rzucila sie na mnie.
Walczylysmy i zranila mnie w druga lape, teraz juz bylo kiepsko obie przednie lapy byly zlamane. Padlam na ziemie.
-I kto jest lepszy?-zasmiala sie szyderczo wilczyca.
-Tego nie wiem nie bylam w pelni sprawna, to byla nie honorowa  walka.
-Eeemmm... Nie wazne zaraz cie zabije i to bedzie koniec-warknela. Juz chciala przegryzdz mi tchawice, zamknelam oczy i  pomyslalam o kims...
Po chwili jednak poczulam jak wilczyca ze mnie spada otworzylam oczy i zobaczylam Night.
-Kirza-warknela Night.
-Nightfuryyy...-warknela Kirza przygnieciona przez Night.
-Wynocha z mojej watahy-dodala.
-Bo co mam sie bac 2 wilkow? Moze i jestescie BlackBlood ale, mamy wieksza liczeb...-tutaj przerwala i przerazila sie, odwrocilam sie i zobaczylam moich przyjaciol z watahy. Po chwili podbiegl do mnie Suga.

Suga?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz