
Wstałem z trawy i schowałem skrzydła.
- No jasne,że chcę dołączyć - powiedziałem z uśmiechem.
Wadery oprowadziły mnie po terenach. Night zostawiła mnie z Sashą. Ona była piękna. Nie mogłem od niej oderwać oczu. A ona wciąż gapiła się na moje rogi.
<Sasha?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz