-Roznie bywa wataha nazywa sie Night Wolves poniewaz nocą kraina zmienia sie kazdej pelni ale juz nastepnej nocy wszystko wraca do normy-wytumaczylam.
-Aha-odpowiedzieli churem.
-A moze jestescie glodni?-zapytalam.
-Umieram z glodu-powiedzial Dan.
-Heh to chodzmy na polowanie, a pozniej przedstawie was reszcie watahy.
-Jasne.
-Biegnijcie za mna.
Zaprowadzilam ich na miejsce polowań gdzie upolowalismy duza sarne. Gdy ja zjedlismy powiedzialam:
-To chodzcie pojdziemy was przestawic reszcie wilkow.
Poszlismy do lasu gdzie bylo ulubione miejsce calej watahy.
-Hej-przywitalam sie z reszta.
-To nasie nowi pryjaciele Dan i Taravia.
-A to sa Jeck, Luna i moj partner Aristo.
Taravia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz