wtorek, 21 października 2014

Od Kiary- moje początki

leciała sobie nad lasem. W pewnym momęcie zobaczyłam uciekającą wathę. Następnie zobaczyłam gromadke wilków. Wylądowałam nie opodal gromady. Czarno biała wedera Spojrzała na mnie
-Ktoś ty?
-Ja jestem Kiara.- popatrzyłam na wedere
-Co robisz na terenach mojej watahy? Spytała
-A to tereny twojej watahy. W takim razie ja będę iść dalej.- odpowiedziałam
-Czekaj nie maż watahy?
-Nie, a co?
-Może chcesz dołączyć do mojej?- wedera uśmiechnęła się
-Pewnie.
-Może ktoś oprowadzić, a tak apropo jak masz na imię?
-Kiara.
-a ja Nightfury, a więc ktoś oprowadzi Kiare po naszych terenach?

<ktoś?>

sobota, 18 października 2014

Od Sashy C.D. Suga

Obudzilam sie i rozciagnelam po czym zobaczylam Suge, Dal mi roze.
-Piekna-powiedzialam i cmoknelam go w policzko-mile z twojej strony.
Suga? (sorka ja tez :/ )

Od Sugi C.D. Sashy

Po podróży wróciliśmy do domu. Mój towarzysz pobiegł do swojego stada, a ja do swojego wraz z Sashą. Sasha była bardzo miła i piękna. Byłem trochę zmęczony więc znowu wróciły mi skrzydła i się położyłem, a Sasha obok mnie. Obudziłem się wcześniej i zerwałem piękną róże, a gdy wadera się obudziła podarowałem jej ją.

<Sasha? Sorki, że krótkie. Brak weny>

czwartek, 16 października 2014

Od Luny

Obudziłam się czułam się o wiele lepiej . Nikogo nie było więc poszłam szukać Jecka nagle zobaczyłam Sasze i Furry i całą watahę i jakieś wilki ... Wilczyca powiedziała
-To przez nią tu jesteśmy ! Wilczyca wskazała na mnie
-Zabiła moją najlepszą wojowniczkę !
Jeck się wtrącił
-Zamknij tą mordę !
-...
-I co zatkało cacao ?!
-Z paszczy silny ale z ciebie chucherko ...
-Odszczekaj to !
Furry wtrąciła się do rozmowy
-Cicho ! Wynocha jasne bo pogadamy inaczej !!!
Wilki uciekły ...
-I co to miało być Furry?
-Wlazły na nasze tereny i chciały się zemścić na Saszy za to że zabiłaś Eufrati ...
-Kto to Eufrati ? ...
-Nie ważne ...

Od Sashy

Chodzilam sobie po terenach i postanowilam cos upolowac bylam blisko wawozu, wiec pobieglam w strone stada karibu.
Zaczailam sie w trawie, juz mialam skakac gdy nagle zwierzeta sie sploszyly i zaczely biec w moja strone. Uciekalam jednak cos uderzylo mnie w glowe i mocno zwolnilam, wtedy przebiegly po mnie i zmiarzdzyly lape. Lezalam, kiedy nagle zobaczylam wilki goniace stado. Chcialam wstac jednak nie moglam wilki byly juz daleko jednak wstalam i krzyknelam:
-Stac-wilki slyszac to zatrzymalay sie.
-Kim jestescie?-zapytalam ostro.
-Wilkami-zasmiala sie jedna samica i wilki otoczyly mnie.
-Co tu robicie?-warknelam.
-Polujemy...
-To idzcie na wlasne tereny.
-To sa nasze...
-Nie nasze-warknelam po raz kolejny.
Wilki zaatakowaly mnie bronilam sie calkiem niezle.
-Ale, cienko z rannym wilkiem sobie nawet nie radzicie-zasmialam sie jednak alfa rzucila sie na mnie.
Walczylysmy i zranila mnie w druga lape, teraz juz bylo kiepsko obie przednie lapy byly zlamane. Padlam na ziemie.
-I kto jest lepszy?-zasmiala sie szyderczo wilczyca.
-Tego nie wiem nie bylam w pelni sprawna, to byla nie honorowa  walka.
-Eeemmm... Nie wazne zaraz cie zabije i to bedzie koniec-warknela. Juz chciala przegryzdz mi tchawice, zamknelam oczy i  pomyslalam o kims...
Po chwili jednak poczulam jak wilczyca ze mnie spada otworzylam oczy i zobaczylam Night.
-Kirza-warknela Night.
-Nightfuryyy...-warknela Kirza przygnieciona przez Night.
-Wynocha z mojej watahy-dodala.
-Bo co mam sie bac 2 wilkow? Moze i jestescie BlackBlood ale, mamy wieksza liczeb...-tutaj przerwala i przerazila sie, odwrocilam sie i zobaczylam moich przyjaciol z watahy. Po chwili podbiegl do mnie Suga.

Suga?


środa, 15 października 2014

Od Nightfury C.D. Luna

Chodzilysmy patrolujac tereny i rozmawiajac z Sasha jednak po chwili uslyszalaysmy odglosy walki. Pobieglysmy w te strone i zobaczylismy pokiereszowana Lune. Zemdlala. Zabralaysmy Lune do jaskini medyka i razem z Tarawia wyleczylysmy ja. Po kilku godzinach obudzila sie.

Luna? <sorki brak weny :/ >

Od Jecka

Tarivia !!! Jesteś tam ?!
-Tak pomóż mi !!!
- Zaczekaj pujde po kogoś !!!
Luna Sasza pomóżcie Tarivia wpadła do przepaści
-Dobra choć Sasz
-Jasne !!!
Jakoś wyciągneliśmy Tarivie
<Sasza><Tarivia>

poniedziałek, 13 października 2014

Nowa!

Powitajmy Kiarę!

Od Taravi C.D. Jeck

T: A to ciekawe....
J: Nikt nigdy tak nie robił?
T: Z tego co pamiętam nie. Nie odstąpiłam go na krok.
J: ??
T: Jest moim bratem starszym o kilka minut przez cały czas się mną opiekował.
Śmialiśmy się z Dana przez długą chwilkę. Po paru minutach odeszłam od nich cichaczem. I poszłam się przejść. Zauważyłam stado saren więc postanowiłam trochę zapolować. Biegnąc za jedną z nich wpadłam na... Żubra. Wyglądałam mniej więcej tak: http://th03.deviantart.net/fs71/200H/f/2011/085/c/f/wolf_sitting_2__lineart___by_eyeofawolf22-d3cihel.png
Zaczęłam uciekać ale przede mną była znowu ta przepaść.
T: Nie....
Wyszeptałam. Nagle jeden z nich mnie tam wepchnął.
Jak upadłam straciłam przytomność. Kiedy się obudziłam ujrzałam http://i.pinger.pl/pgr481/ead863d400142e415321e429/jaskinia%20taki.jpg
T: Wow!
Nagle usłyszałam jakby wilk przebiegał obok mnie.
W: Kto ty?
T: Taravia...
Wilk ukazał mi się.http://media.wizards.com/images/magic/daily/arcana/958_wolftoken.jpg
W: Dark... wynoś się!
T: Wiesz z chęcią...
Nagle zobaczyłam do góry wilka.
<Ktoś?>

Od Luny

Poszłam się przejść z Jeckiem nad gwieździstą polane byłiśmy tam całą noc następnego dnia gdy się obudziłam Jecka już nie było więc poszłam nad jezioro usiadłam na trawie nagle usłyszałam w krzakach szmery odwróciłam się i rzuciła się na mnie brązowa wilczyca gryzłyśmy się ugryzła mnie w kark a ja ją w szyje
- Ałć !!! krzyknęłam
-Już po tobie !!!
Rzuciłam się jej do szyi i ją zagryzłam miałam pełno ran nagle zobaczyłam że w moją stronę biegną jeszcze dwa wilki zaczęłam uciekać zobaczyłam Furry i Sasze
-Błagam pomużcie !!! Upadłam przed Saszą nie mogłam otworzyć oczy słyszałam warkoty wycie potem zemdlałam .
<Sasza> <Furry>

Od Luny


Szłam powoli nagle zobaczyłam małego szczeniaka zobaczył mnie i uciekł . Następnego dnia zobaczyłam ją znowu była z Furry chyba przyjęła ją do watahy . Podeszłam do niej i przywitałam się
-Hej mała jestem Luna a ty jak się nazywasz ?
-Hejka jestem Efra ...
Pobiegła nad Mystic Waterfall .Była słodka.

piątek, 10 października 2014

O Sashy C.D. Suga

-Pieknie, jenak miejsce w ktorym jest drzewo jest troche ubogie-zauwazylam.
-Tak, ale w koncu daje zycie calej krainie.
-Tak racja.
-Moze teraz ty pokazesz miejsce pochodzenia.
-Chcialabym ale, nie mam pojecia...-powiedzialam prubujac sobie przypomniec.
W myslach przebiegla mi jedna nazwa:
-Szmaragdowa Kraina...-szepnelam.
-Co?
-Z tamtad chyba pochodze-powiedzialam i przeteleportowalam nas w to miejsce:

 -Wow-powiedzielismy razem.
-Pamietam, urodzilam sie tam na szczycie gory-wskazalam.

Suga?






Od Sugi C.D. Sasha

Może zabrał bym Sashe do Królestwa Magicznej Wiśni? Urodziłem się tam i to miejsce znajduje się w Chinach.
- Ded zabierz nas wszystkich do Królestwa Magicznej Wiśni.
Ded kiwną głową i po chwili byliśmy już w królestwie. Postanowiłem pokazać Sashie drzewo, które utrzymuje życie w tym królestwie.
http://images.forwallpaper.com/files/thumbs/preview/20/209702__the-pink-tree_p.jpg
Było to drzewo Sughi... Od tego drzewa pochodzi moje imię.
<Sasha?>

O Sashy C.D. Suga

-Wow czesc-powiedzialam-hmm...
-Co?-zapytal Suga.
-Nic ciekawa jestem gdzie Lyka (lajka).
-Kto?
-Moja przyjaciolka hybryda lamparta i lwa.
Po chwili Lyka przybiegla-Hej-przywitalam ja.


-Heh to co robimy teraz Suga?-zapytalam.
-...

Suga?
(brakus wenus sorrus)

Od Sugi C.D Sashy

Znowu miałem na sobie skrzydła. Pobiegłem w prost na drzewo z którego pospadały jabłka. Zacząłem jedno jeść.
- Może chcesz jedno? - spytałem Sashy
- Nie dzięki. Nie jadam jabłek tylko mięso. A dlaczego ty jesz owoce? - spytała
- Musze jeść, bo mi rogi odpadnę. A wogule to owoce są bardzo dobre - zażartowałem.
I nagle przybiegł mój przyjaciel od urodzenia. Miał na imię Ded i był mieszanką tygrysicy i lwa.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhW2RBbRqN0MIQu1K_-ekwclA8pLLoCaP29SaG9enZlE-EWhk0ufsF7PaJxkCydb1zCYIyR-StJ7KpNDzeO4lOkndgkM12q2sPmVTbOWgVh6B0G1Ka1KtgLJfPc2VoOT4_cuT2-ArkBHvzS/s400/__Heartless_Cover___by_FireofAnubis%5B1%5D.png

<Sasha?>

czwartek, 9 października 2014

Od Sashy C.D. Jeck

-Ale, spróbuj mu to powiedzieć to zobaczysz-wróciłam do Jecka.
-Co skąd wiesz, ze jaa...
-Czytam w myślach, nie mów nic-powiedziałam gwałtownie, lubiłam Jecka ale, nie chciałam żeby wygadał.
-Jasne, jasne.
Pobiegłam na wzgórze i patrzyłam w gwieździste niebo.

Jeck? Ktoś inny?

Od Jecka

Następnego dnia poszedłem coś upolować zaczaiłem się w trawie udało mi się upolować jelenia zaniosłem go reszcie Luna się spytała
-Nie jesz ? Coś się stało ?
- Nie jestem głodny
Poszedłem się przejść nad księżycowe jezioro Luna potem do mnie dołączyła spędziliśmy tam całą noc.

Od Jecka Do Sashy

Szedłem powoli a Sasza siedziała przy strumyku spytałem czy ma kogoś na oku
-Mam ale Ci nie powiem no może kideyś ...
Uśmiechnęła się i poszła ...
Potem myślałem w kim mogła się zakochać może w Danie albo Sudze ... myślę że w Sudze widziałem ją i Suge jak byli razem myślę że wokół ich były amory .

<Sasza?>

Od Jecka C.D. Taravia

-A czemu nie ty - uśmiechnęła się
- Bo ja wole wykonywać zadania anie myśleć więc wiesz...
-hahaha !!!!
-Co ???
-Spójrz za siebie !!!
- Luna wkurzyła się na Dana i powiesiła go na drzewie czegoś takiego jeszcze nie było .

Taravia?

Od Jecka


Następnego dnia podeszłem do Luny i powiedziałem ...
-Czy..
Luna mi przerwała
- Czy coś do mnie czujesz ?...
-...
-Takkk...
Luna mnie pocałowała i byliśmy już parą .

Od Jecka


Kiedy szedłem zobaczyłem ładną białą wilczyce
-Hej jestem Luna
-A ja Jeck
Podeszła Fury i powiedziała Lunie żeby oprowadziłam mnie po naszym terytorium kiedy skończyła mnie oprowadzać była już noc więc położyłem się spać . Następnego dnia poszedłem coś upolować zaczajyłem się w krzakach i zobaczyłem Lunę...
-Spadaj
-Nie!!!
-Nie wnerwiaj mnie
-Idź!!!
I tak spłoszyłem jelenia życiliśmy się na siebie ale przyszedł Aristro i nas rozdzelił i poszilśmy w swoją strone . Gdy był wieczór zobaczyłem Lune...
-Sorry
- To ja przepraszam ...
-Następnym razem coś upolujemy a nie jak teraz ...
- No
I tak spędzliśmy tę noc razem . Potem polowaliśmy razem . Zostaliśmy przyjaciółmi .

Od Sashy

Patrzylam na niego jednak oczy polecialy mi na jego rogi, a on dziwnie sie popatrzyl.
-Sorki-powiedzialam.
-To nic wiem ze to dziwne-zesmtnial.
-Nie wcale nie.
-Wlasnie ze tak.
-NIE ty po prostu jestes orginalny-usmiechnelam sie, a on odwzajemnil tym samym.
-Milo z twojej strony.
-Moze pujdziemy polowac?-zapytalam.
-Ta jasne czemu nie?-wstalismy i poszlismy do lasu.
Byly tam sarny i jeden samiec z rogami zrobilo mi sie glupio jednak Suga podszedl i zaczal przepychac sie z nim rogami i to po to by mnie rozsmieszyc.
-Hehe to bylo dobre-zasmialismy sie polozywszy sie w trawie.
Suga?

Od Sugi

Pierwszy raz ktoś chciał mnie do swojej watahy.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibrwz3dVoqnmB6RZOiB0QnbK2MNHS-eVmg7OHrNwlHDZ6O6CMYbamvwWVEdgE4wrTYcOqdIMB_NOtdRLSOoJBM2YDDtAuI4Sux3PbVDKlV-d8ldCQPCWY_FERvTmMhvA2m2-6q-b3xuTgB/s400/792b1ebeebd019a702b66a574489b51d.png
Wstałem z trawy i schowałem skrzydła.
- No jasne,że chcę dołączyć - powiedziałem z uśmiechem.
Wadery oprowadziły mnie po terenach. Night zostawiła mnie z Sashą. Ona była piękna. Nie mogłem od niej oderwać oczu. A ona wciąż gapiła się na moje rogi.
<Sasha?>

Od Nightfury

-Wybacz jestesmy na polowaniu i  no... przepraszam-powiedzialam.
-Jestesmy?-zapytal.
-Tak ja i Sa...-moja przyjaciolka przybiegla.
-Czesc kim jestescie-zapytal samiec patrzac na nas.
-Jestem Nightfury-odpowiedzialam.
-A ja Sasha-przywitala go.
-Masz watahe?-zapytala Sasha.
-Nie-odpowiedzial.
-Moze dolaczsz do nas?-zapytalam milo.

Suga?

Od Sugi

Jak zwykle było mi bardzo nudno. Latałem bez potrzeby z drzewa na drzewo, ze skały na skałę. napiłem się też wody i zjadłem przy okazji dwa zające. Było ciepło i właśnie dlatego zachciało mi się spać. Położyłem się w wysokiej trawie. Było tam chłodniej, bo trawa ta była w cieniu. I zasnąłem. Ze snu wyciągnęło mnie mocne szarpnięcie za rogi. Gdy otworzyłem zobaczyłem waderę, która stała na mnie i widać było, że była zdziwiona. Następny wilk pomylił mnie z jeleniem.
<Nightfury?>

Nowa wilczyca

Sasha

http://th08.deviantart.net/fs71/PRE/f/2013/260/5/5/hioshi_trade_by_snow_body-d6mokk3.jpg

Nowy wilk

Suga

http://vlep.pl/img/n8iwrq.png

środa, 8 października 2014

Od Taravi

T: Bardzo nam miło
Wilki odwzajemniły to uśmiechem.
Kiedy miałam odejść podszedł do mnie Jeck.
J: W czym się specjalizujesz?
T: Hym... w medycynie a co?
J: A tak pytam... jesteś Medykiem?
T: Bardzo bym chciała.
Z oddali usłyszałam głos Night.
N: Masz to gwarantowane!

<Jeck?>

Od Nightfury C.D.

-Roznie bywa wataha nazywa sie Night Wolves poniewaz nocą kraina zmienia sie kazdej pelni ale juz nastepnej nocy wszystko wraca do normy-wytumaczylam.
-Aha-odpowiedzieli churem.
-A moze jestescie glodni?-zapytalam.
-Umieram z glodu-powiedzial Dan.
-Heh to chodzmy na polowanie, a pozniej przedstawie was reszcie watahy.
-Jasne.
-Biegnijcie za mna.
Zaprowadzilam ich na miejsce polowań gdzie upolowalismy duza sarne. Gdy ja zjedlismy powiedzialam:
-To chodzcie pojdziemy was przestawic reszcie wilkow.
Poszlismy do lasu gdzie bylo ulubione miejsce calej watahy.
-Hej-przywitalam sie z reszta.
-To nasie nowi pryjaciele Dan i Taravia.
-A to sa Jeck, Luna i moj partner Aristo.
Taravia?

Od Taravi C.D.

T: Z chęcią! Od dawna szukamy jakiejś watahy.
N: To świetnie! Witamy w Watasze.
T: Da się tu jakoś przejść?
D: Tavi przeskoczysz!
N: A czemu nie?
T: Mam lęk wysokości...
Wilki patrzyły na mnie zachęcająco. W końcu przęłknęłam ślinę i przeskoczyłam.
D,N: Brawo!
T: Dzięki ale byście też może przyszli?
Dan szykował się do koku. Odsunęłam się kilka metrów żeby nie spaść.
Po paru minutach wszyscy byliśmy po drugiej stronie.
T: Ta przepaść jest tu zawsze?
<Nightfury?>

Od Nightfury C.D. Taravia

Prechadzalam sie po terenach gdy nagle zobaczylam 2 wilki po drugiej stronie przepasci.
-Czesc-przywitalam ich.
-Czesc-odpowiedzieli niesmialo.
-Kim jestescie?
-Jestem Taravia, a to moj brat Dan-odpowiedzala wadera.
-Jestem Nightfury alfa watahy Night wolves. Chcielibyscie dolaczyc?

Taravia?

Od Taravi

Szłam wraz z Danem szukając watahy. Nagle ziemia zaczęła się trząść. Przed naszymi łapami widniała wielka przepaść. Kidy chcieliśmy przejść po drugiej stronie zobaczyliśmy Waderę.
Przeskoczyła ona do nas.
W: Kim jesteście?
T: Taravia, a to mój brat Dan.
<Nightfury?>

Nowe wilki

Taravia
http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2013/168/6/1/raise_your_weapon_by_taravia-d69ey2h.png 
Dan
http://st.gdefon.com/wallpapers_original/wallpapers/225821_zima_volk_magicheskij_2310x1540_(www.GdeFon.ru).jpg

Nowe wilki

                                                         Luna i  Jeck
 

wtorek, 7 października 2014

Para Alfa




 No to jest para Alfa <3

Arise from the ashes by Freeska

Od Night

-Taak-powiedzialam i pocalowalam go od teraz bylismy juz razem.

<3

Od Aristo C.D Nightfury

Popatrzałem na nią.To co widziałem,a raczej my razem,to nie było złudzenie.Spojrzałem na nią,przybliżyłem się.Popatrzałem jej głęboko w oczy i pocałowałem.Nie trzeba było długo czekać,by ona do niego dołączyła.Ująłem ją za łapę.
-Night,kocham Cię...-powiedziałem nieśmiało...-Zostaniesz moją partnerką?-dodałem.
Night?

Od Nihtfury C.D. Aristo

-To chodz ze mna-powiedzialam lapia go za lape.
-Ok.
Zaprowadzilam go do ksiezycowej groty.
-Wooow co to za miejsce?-zapytal zdziwony.
-To ksiezycowa grota zara dam si cos co ci pomoze na twoj ,,PROBLEM,,.
-Ok jasne-odpowiedzial i sidal obok.
Podeszlam do ksiezycowego zrodla i zdjelam z swojej szyi moj medalion i zanuzylam go w wodzie po czym wyciagnelam z wody dwa.
-Aristo.
-Tak?
-Prosze zaluz go-powiedzialam przekazujac Aristowi medalion.
-Co to?
-Amulet dzieki niemu nie zmienisz sie w TO.
-Naprawde?
-Jasne chodz-powiedzialam wybiegajac z jaskini. Polozylam sie na lace wsrod kwiatow nawiosennej lace (tam zawsze jest wiosna) a obok mnie usiadl Aristo.
Rozmawialismy smiejac sie, nawet byl fajny i to bardzo, a do tego przystojny.
-Hej czekaj a, ty po co nosisz ten medalion?
-Bo jestem wilkiem ksiezyca i on jest mi potrzebny by panowac nad moca.
-Aha-usmiechnal sie i rozmawialismy o roznych rzeczach a, pozniej poszlismy nad moze. Chile plywalismy i dziwne ze mi sie to podobalo a ja nie lubie wody.  Slonce zaczelo zachodzic jednak na chwile oboje zobaczylismy cos dziwnego:





   
Aristo?

Od Aristo C.D Nightfury

-No...To miło mi poznać piękną damę.-uśmiechnąłem się.Wadera zarumieniła się.
-Chcesz może...Pójść na...Spacer?-spytałem nieśmiało,ale wadera skinęła głową.
-To gdzie chcesz iść?-spytała.
-Nie wiem,idziemy do lasu?
-Dobra.-odpowiedziała i ruszyliśmy w głąb lasu.Nie ściemniało się na razie.Miałem tylko nadzieję,że dziś pełni nie będzie.Oby nie...Modliłem się by dziś pełni nie było...Jeśli przemieniłbym się to nie wiadomo co Nightfury sobie o mnie pomyśli...Westchnąłem ciężko.
-Co się stało?-spytała.
-Nic,tylko...
-Tylko co?
-Night,posłuchaj jeśli dzisiaj będzie pełnia to...
-To co?
-To już nie będę wyglądał tak jak teraz..
-Ale dzisiaj będzie pełnia.-Wytrzeszczyłem oczy
-Co?!
-No to...
-Night,słuchaj fajnie było,ale nie możesz mnie widzieć w takim stanie...-powiedziałem.Nad ranem będę zwykłym wilkiem czarno-białym z niebieskimi dodatkami,ale na razie zmienię się w potwora.
-Ale,Aristo...
-Night,nie chcę Cię skrzywdzić,naprawdę.Proszę uciekaj póki jeszcze możesz.-powiedziałem w panice.Zaczęło się ściemniać.
-Night,proszę Cię!
-Aristo...
-Uciekaj!-krzyknąłem.Wadera zaczęła uciekać,ja zaś zamieniłem się.Zaczęło padać i nadeszła burza.Zawyłem do księżyca.

Kilka minut później uciekłem w Śnieżne Góry.Zatrzymałem się nad przepaścią.Usłyszałem warki za sobą.Odwróciłem się.To był Desperado...
-Grr...-nie panowałem nad sobą.Rzuciłem się na niego,zaczęliśmy się gryźć.Długo nasza walka trwała,w końcu zakończyła się.Obaj leżeliśmy...Nie wiedziałem,że mam czarną krew...Obaj byliśmy poturbowani.Posmutniałem.
Soul Confusion. by Suzamuri
On leżał też w nie najlepszym stanie.Żal było mi go zostawić.Śnieg padał nienagannie.Wiał wiatr.Powiewał moim zakrwawionym futrem,a ja nędznie patrzałem na wroga.
M o r b i s by azzai
Że też dziś musiała być pełnia.Nie panuję nad agresją ani na zmienianiu.Panuję jedynie nad swoim honorem  charakterem.W tym momencie walkę uznałem za zakończoną.Po chwili zasnąłem.
Obudziłem się jak nowo narodzony. Wokół śnieg był,ale nie padał.Świeciło słońce.Nie miałem ran,raczej nie wiele pamiętałem z poprzednich kilku godzin...Nikogo nie było,tylko ślady czerwonej i czarnej krwi.Rozejrzałem się.Pustka.Wstałem,otrzepałem się ze śniegu.Nabrałem głęboki wdech i żeby widzieć gdzie się znajduję,wydmuchałem powietrze,ale nie było to powietrze,lecz zionąłem ogniem.Śnieg w danym miejscu roztopił się.Ukazała się skalista droga do lasu.
-Pewnie stamtąd przyszedłem...-powiedziałem do siebie.Schodziłem ostrożnie,ale nagle poślizgnąłem się i sturlałem na dół uderzając co chwilę w jakieś kamienie.
-Au,au,au!-krzyczałem lecąc w dół.Kiedy był koniec i trawa,wylądowałem na niej z rozjechanymi nogami.
-Aua...-mruknąłem.Wstałem i otrzepałem się.
-Zaraz co z Night?!-wrzasnąłem.Pognałem w głąb lasu.Po chwili ujrzałem ją pod ogromnym dębem.
-Cześć,Night...Wszystko ok?-wadera spojrzała na mnie i podeszła.
-Nic Ci nie jest?
-Chyba,chyba nie...-odpowiedziałem
<Night?>

Od Nightfury C.D. Aristo

Chodzilam patrolujac tereny, mialam dosc bycia sama. Przechodzac obok wodospadu ujzalam jakiegos wilka.
-Hej-podeszlam blizej.
-Czeesc-odrzekl wilk.
-Kim jestes?-zapytalam.
-Aristo, a ty?
-Nightfury skad jestes?
-Szkoda gadac...
-Aha jasne...-siadlam obok.
-A ty?
-Dluga historia... Szukasz przypadkiem watahy?-zapytalam.
-Tak.
-To mozesz dolaczyc do mojej.
-Super zaprowadzisz do alfy?
-Wlasnie z nia rozmawiasz, tylko na razie to poczatki estesmy teraz tylko we dwoje-oznajmilam patrzac w tafle wody

Aristo?

Od Aristo

-Spadaj śmieciu!-wrzasnął brązowo-czarny wilk i warknął donośnie.Odwróciłem się w jego stronę.
-Słucham?
-To co słyszałeś.ŚMIECIU.-powtórzył.Zmarszczyłem brwi.Pobiegłem w jego stronę,rzuciłem się na niego,chwyciłem za kark i przykułem do skały.
-Słuchaj no,kozaku.Nie będziesz mnie wyzywał od śmieci.Skoro tak Ci się to słowo podoba,to czemu Cię tak matka nie nazwała?!-warknąłem i zacząłem prać go po pysku.Po chwili krew wylewała się z jego pyska.
-Masz coś jeszcze do powiedzenia?-spytałem.Inne wilki patrzały się,a basior milczał.
-Tak myślałem.-powiedziałem i rzuciłem nim o skałę obok.-Radzę ci bracie pomyśleć na przyszłość.I to trzy razy...-dodałem.Odwróciłem się i ruszyłem w głąb lasu.Po jakimś czasie dotarłem nad piękny wodospad.W mgle pochodzącej z wodospadu ujrzałem sylwetkę wilka.Musiałem być gotów jakby miał to być kolejny kretyn...Ale ku mojemu zdziwieniu z mgły wyłoniła się cudowna czarno-biała wadera.Nigdy takiej piękności nie widziałem.Przez te cztery lata mojego nędznego życia nigdy nie spotkałem takiej pięknej i urodziwej wadery.Stanąłem dumnie.Liznąłem kilka razy wodę.Kątem oka obserwowałem ją.
<Nightfury?>

Now wilk




Nowy wilk Aristo

Arise from the ashes by Freeska

Alfa

Nasza Alfa Nightfry