Jak zwykle było mi bardzo nudno. Latałem bez potrzeby z drzewa na
drzewo, ze skały na skałę. napiłem się też wody i zjadłem przy okazji
dwa zające. Było ciepło i właśnie dlatego zachciało mi się spać.
Położyłem się w wysokiej trawie. Było tam chłodniej, bo trawa ta była w
cieniu. I zasnąłem. Ze snu wyciągnęło mnie mocne szarpnięcie za rogi.
Gdy otworzyłem zobaczyłem waderę, która stała na mnie i widać było, że
była zdziwiona. Następny wilk pomylił mnie z jeleniem.
<Nightfury?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz